poniedziałek, 27 października 2014
Narzeczony mimo woli
Idealny film na jesienny wieczór? Większa część kobiet powie- komedia romantyczna! A ja do tej części należę. Te filmy potrafią wyciągnąć z największego doła, dzięki nim wierzymy w prawdziwą miłość, w księcia na białym koniu. Pokazują nam, że miłość przychodzi w najmniej oczekiwanym momencie i dopada każdego, nawet najbardziej zabieganą kobietę czy mężczyznę!
Przykładem takiego filmu jest: "Narzeczony mimo woli" z Sandrą Bullock i Ryanem Reynoldsem w rolach głównych.
Margaret grozi deportacja z kraju do Kanady, więc jak chce zostać w Stanach to musi wziąć z kimś ślub, bu uzyskać amerykańskie obywatelstwo. Postanawia wyjść za mąż, za swojego asystenta Andrewa. Do fikcyjnego związku zmuszają ją niespodziewane okoliczności. Para wyjeżdża na weekend do rodziny Andrewa na Alaskę, a tam czekają na nich miłosne perypetie...
środa, 22 października 2014
TOP 5 On Autumn
Witajcie Kochani!♥
Jesień do nas w pełni zawitała, na dworze zrobiło się szaro, buro. Niektórych dopada jesienna chandra. Co prawda, mnie raczej nie łapie, ale coś czuję, że w tym roku i ja się z niej nie wywinę, a szczególnie po dzisiejszym dniu! Nie przepadam za taką pogodą, wtedy robię się nie do zniesienia, zamyślona, śpiąca. W przezwyciężeniu tego stanu pomaga mi przede wszystkim muzyka. Tak a propo, to już się nie mogę doczekać, kiedy wyjdzie na rynek nowa płyta mojego ulubionego Zespołu- Afromental♥
Tak więc, dzisiaj pokażę Wam moje 5 TOP piosenek na jesienną aurę! Enjoy!♥
A Wy? Jakie macie sposoby na chandrę? Piszcie w komentarzach! :)
Jesień do nas w pełni zawitała, na dworze zrobiło się szaro, buro. Niektórych dopada jesienna chandra. Co prawda, mnie raczej nie łapie, ale coś czuję, że w tym roku i ja się z niej nie wywinę, a szczególnie po dzisiejszym dniu! Nie przepadam za taką pogodą, wtedy robię się nie do zniesienia, zamyślona, śpiąca. W przezwyciężeniu tego stanu pomaga mi przede wszystkim muzyka. Tak a propo, to już się nie mogę doczekać, kiedy wyjdzie na rynek nowa płyta mojego ulubionego Zespołu- Afromental♥
Tak więc, dzisiaj pokażę Wam moje 5 TOP piosenek na jesienną aurę! Enjoy!♥
Kiesza- HideawayTaneczna, łatwo wpadająca nuta w ucho ;)
Route 94- My Love
Idealna na rozruszanie po ciężkim dniu
Benjamin Paulin- J'ai marche dans l'amour
Achh..zwariowana nutka każdemu się przyda :)
Enrique Iglesias- Bailando
Gorąca piosenka, gorący Enrique- każdej z nas poprawi humor, jeszcze w wersji hiszpańskiej..♥
Michael Jackson- Love never felt so good
Króla nigdy za dużo! W jednej piosence możemy usłyszeć Króla Popu i księcia- Justina Timberlaka, który małymi kroczkami zastępuje go! Brawo!
A Wy? Jakie macie sposoby na chandrę? Piszcie w komentarzach! :)
poniedziałek, 20 października 2014
Paris day 5!
To jest ostatni
dzień, który spędziłam w Paryżu. Mieliśmy bardzo napięty grafik,
zwiedzaliśmy Katedrę Notre-Dame, Łuk Triumfalny, Moulin Rouge, Sacre
Coeur oraz wchodziliśmy na wieżę Eiffla :) Było bardzo gorąco, a jeszcze
miałam na sobie jeansy. Był zamiar ubrania krótkich spodenek, ale że na
ten dzień było zaplanowane zwiedzanie dwóch kościołów, no to nie
wypadało już iść w szortach. Nie jestem bardzo wierzącą osobą, ale
jednak szacunek do religii trzeba mieć zawsze.

Widok z wieży Eiffla:

Z Sabinką♥
Chwilka wytchnienia na Placu Warszawskim:
Łuk Triumfalny, niestety tym razem nie mieliśmy okazji podziwiać z niego widoku:
Chyba jedna z najbardziej znanych ulic w Paryżu ;)
To jest jedno z tych zdjęć, które całkowicie oddaje urok i piękno tego miasta:
Katedra Notre-Dame:
Wewnątrz Katedry:
Moulin Rouge:
A tu już Sacre Coeur:
sobota, 18 października 2014
Paris day 4!
Witajcie!
W 4 dniu naszej wymiany jechaliśmy do Paryża. W tym mieście byłam już w zeszłym roku w maju. Bardzo się ucieszyłam, gdy dowiedziałam się, że mogę to miasto ponownie odwiedzić. Wyjechaliśmy ok 9 rano, a na miejscu byliśmy o 14:00. Podróż baaardzo mi się dłużyła, najchętniej zamknęłabym oczy, czy pstryknęła palcami i żebym była już w Paryżu! haha niestety nie jest to możliwe.
W pierwszy dzień zwiedzaliśmy Luwr. Byliśmy tam aż do zamknięcia, czyli do 18:00, następnie pojechaliśmy na obiad, później zakwaterowaliśmy się w hotelu i pojechaliśmy metrem na rejs po Sekwanie. Widoki były przepiękne. Uwielbiam miasta nocą! Jeszcze w dodatku Paryż- miasto moich marzeń, miasto, w którym zamieszkałabym bez chwili zastanowienia, gdybym miała taką okazję. Rejs rozpoczął się o 21:30 i trwał godzinę. Następnie wróciliśmy do hotelu i zaczęło się..rozmowy, śmiechy do rana..Poszłyśmy spać o 3, a pobudka była o 6..ale mimo tego, że miałyśmy tylko 3 godziny snu, to byłyśmy wyspane!


W 4 dniu naszej wymiany jechaliśmy do Paryża. W tym mieście byłam już w zeszłym roku w maju. Bardzo się ucieszyłam, gdy dowiedziałam się, że mogę to miasto ponownie odwiedzić. Wyjechaliśmy ok 9 rano, a na miejscu byliśmy o 14:00. Podróż baaardzo mi się dłużyła, najchętniej zamknęłabym oczy, czy pstryknęła palcami i żebym była już w Paryżu! haha niestety nie jest to możliwe.
W pierwszy dzień zwiedzaliśmy Luwr. Byliśmy tam aż do zamknięcia, czyli do 18:00, następnie pojechaliśmy na obiad, później zakwaterowaliśmy się w hotelu i pojechaliśmy metrem na rejs po Sekwanie. Widoki były przepiękne. Uwielbiam miasta nocą! Jeszcze w dodatku Paryż- miasto moich marzeń, miasto, w którym zamieszkałabym bez chwili zastanowienia, gdybym miała taką okazję. Rejs rozpoczął się o 21:30 i trwał godzinę. Następnie wróciliśmy do hotelu i zaczęło się..rozmowy, śmiechy do rana..Poszłyśmy spać o 3, a pobudka była o 6..ale mimo tego, że miałyśmy tylko 3 godziny snu, to byłyśmy wyspane!


piątek, 10 października 2014
Gy day 3!
Dzień 3 spędzaliśmy ze swoimi rodzinami. Trochę się obawiałam tego dnia, ponieważ nie wiedziałam, co będziemy robić itp, i tak mój stres był o wiele mniejszy, gdyż we francuskiej rodzinie byłam razem z Olą. Nie potrzebnie się obawiałyśmy, bo dzień spędziłyśmy bardzo ciekawie! Mogłyśmy spać do południa, ale się obudziłyśmy o 9, szybko się wyszykowałyśmy i zeszłyśmy na dół na śniadanie, które było przepyszne!♥♥♥ Świeże croissanty, dżem brzoskwiniowy, bagietki, nutella, po prostu same pyszności! Po śniadaniu pojechaliśmy do sklepu, by kupić prowiant do Paryża, przy okazji kupiłam z tamtego regionu smaczne sery i wina.
Następnie był obiad i wycieczka do Muzeum o historii Francji. Wieczorem razem z innymi Francuzami i z ich Polakami spotkaliśmy się w Gy. Był spacer, śmiechy, zdjęcia, ogólnie baaardzo mile spędzony czas :D
GMACH MUZEUM:
WNĘTRZE MUZEUM:
SPACER PO GY:
A tu, z naszymi Francuzkami, Polki w środku :)
A tu, cała nasza rodzinka :D
Subskrybuj:
Posty (Atom)